Nosiłam się z zamiarem złożenia do sądu pozwu o separację. Kiedy poinformowałam o tym męża, on stwierdził, że wniesie sprawę o rozwód. Nie uważam, aby rozwód był dobrym rozwiązaniem. Do którego wniosku sąd się przychyli?
Sąd nie może zastosować się do obu żądań przedłożonych przez małżonków, gdyż wykluczają się one wzajemnie. Co więcej, wcale nie jest przesądzone, że któryś z wariantów przedstawionych przez małżonków będzie musiał zostać przyjęty. W toku postępowania sąd może bowiem stwierdzić, że nie ma podstaw ani do orzeczenia rozwodu, ani separacji i wtedy powództwo zostanie oddalone. Zasadniczo jeżeli jedno z małżonków żąda orzeczenia separacji, a drugie orzeczenia rozwodu i żądanie to jest uzasadnione, sąd orzeka rozwód. Stanowi o tym art. 612 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (Dz. U. z 1964 r. nr 9, poz. 59 ze zm.). Warunkiem jest jednak istnienie wszystkich przesłanek rozwodowych - a więc wykazanie zupełnego i trwałego rozpadu małżeństwa oraz brak przeszkód rozwodowych.
Trwałość rozpadu polega na istnieniu wysoce prawdopodobnego przypuszczenia, że małżonkowie nie będą w stanie odbudować więzi małżeńskich (więzi uczuciowej, fizycznej, gospodarczej). O trwałości z reguły nie można mówić, gdy rozpad dopiero co nastąpił, a więc trwa przykładowo miesiąc. W takim przypadku sąd może uznać, że co prawda o rozwodzie nie może być mowy, ale separacja będzie uzasadniona (dla zasądzenia separacji nie wymaga się, aby rozpad więzi małżeńskich był trwały).
Na marginesie należy zaznaczyć, że jeśli sąd dojdzie do przekonania, że w małżeństwie Czytelniczki spełnione są jednak warunki do orzeczenia rozwodu, brak jej zgody (sprzeciw) nie będzie zasadniczo przeszkodą w orzeczeniu rozwodu.
POLECAMY |
||
|
P R E N U M E R A T A |
||
|
|
WIĘCEJ NA TEN TEMAT W ZASOBACH PŁATNYCH |
||
![]() |